Dajemy ludziom wodę a woda to życie

Produkujemy i hurtowo dostarczamy wodę przeznaczoną do spożycia dla 3,5 miliona mieszkańców aglomeracji śląskiej.

Nie chcemy wykorzystywać prawa wodnego jako pretekstu do podniesienia cen wody

GPW nie zgadza się z opinią wiceministra środowiska Jeśli opłaty środowiskowe nie wzrosną drastycznie, Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów deklaruje, że będzie kontynuowało politykę stabilnej i niskiej ceny.

Wprowadzenie natomiast wysokich opłat za pobór wody uderzy zwłaszcza w mieszkańców województwa śląskiego. 20 lipca 2017 r. na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska ukazał się artykuł, który powołując się na opinię wiceministra środowiska Mariusza Gajdy zarzuca przedsiębiorstwom wodociągowym zamiar wykorzystania nowego prawa wodnego jako pretekst do podniesienia cen wody. Odnosząc się szczególnie do komunikatu Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów S.A. dotyczącego prognozowanych skutków nowych regulacji oraz grożących odbiorcom podwyżek cen wody wiceminister Mariusz Gajda mija się z prawdą posługując się zafałszowanymi danymi i błędnie je interpretując.

Z nowego prawa wodnego wyraźnie wynika, że całość opłat środowiskowych ponoszonych przez Spółkę może znacznie wzrosnąć. Obecne koszty za pobór wody dostarczanej dla celów zaopatrzenia ludności wynoszą 4 grosze za metr sześcienny dla wód powierzchniowych i 6,8 groszy dla wód podziemnych. Po wprowadzeniu nowego prawa zgodnie z art.274 będą wynosiły 40 groszy za metr sześcienny, co przełoży się na wzrost kosztów rocznych Spółki z tego tytułu z 6 mln do ponad 50 mln zł.

I choć można nakazać i zaczarować wszystko, to ekonomia ma swoje prawa i jeśli faktycznie opłaty środowiskowe wzrosną wielokrotnie, wcześniej czy później za to trzeba będzie zapłacić. Wtedy ten, ukryty dziś, nowy podatek za wodę pojawi się jako istotny element kosztów przedsiębiorstw wodociągowych, a następnie budżetów mieszkańców.

Stanowczy sprzeciw budzi stwierdzenie wiceministra o niepłaceniu przez GPW pełnej sumy opłat środowiskowych. W każdej chwili Spółka gotowa jest przedstawić sprawozdania z ponoszonych opłat na rzecz województwa śląskiego wynikających z korzystania ze środowiska. To jako dowód, że insynuacje te są nieprawdziwe.

W 2015 roku łączna wartość opłat środowiskowych (za pobór wody) wyniosła 7.2 mln, w 2016 roku było to 6 mln zł, a po 6 miesiącach tego roku 2,8 mln zł. Opłata jest płacona za każdy metr sześcienny wody pobieranej przez Spółkę, czy to z ujęć powierzchniowych (rzeki, jeziora, stanowiące w przypadku GPW główne źródło zaopatrzenia w wodę), czy ujęć głębinowych.

Opłata za pobór wody stanowi, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, koszt podmiotu płacącego te daniny na rzecz Państwa. Dotyczy to nie tylko Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów S.A., ale wszystkich przedsiębiorstw z branży wodociągowo-kanalizacyjnej. Jeśli zatem podmioty te nie podniosą ceny sprzedawanej wody, które będzie następstwem zwiększenia podatku za wodę, to wykażą one stratę, chyba że ktoś dopłaci różnicę między kosztami a ceną wody. Kto może dopłacić? Tylko samorząd, na terenie którego działa dane przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne.

Rzekoma nadwyżka finansowa, o której wspomina minister, stanowi w rzeczywistości część budżetu inwestycyjnego Spółki. Namawianie do wykorzystania tych środków do pokrycia rosnących opłat środowiskowych stanowi z jednej strony cios w bezpieczeństwo systemu zaopatrzenia w wodę na Śląsku, a z drugiej potencjalne przestępstwo, gdyż będzie to działanie na niekorzyść spółki.

Wypracowane przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. kapitały służą inwestycjom w bezpieczeństwo i rozbudowę systemu wodociągowego zarządzanego przez Spółkę i takie cele są przez Spółkę obecnie realizowane. Środki te GPW wypracowuje nie kosztem podwyżek cen, a dzięki systematycznemu ograniczaniu kosztów i poprawie efektywności działalności w każdej sferze funkcjonowania przedsiębiorstwa. Przez ostatnie 4 lata robiliśmy to skutecznie, czego dowodem są coraz większe inwestycje w system zaopatrzenia w wodę przy utrzymaniu niezmiennej, a nawet obniżonej ceny (2,19 i 2,25 zł/m sześcienny).

Dzięki temu pozyskano pieniądze nie na zasilenie budżetu Spółki, lecz na realizowanie wieloletniego, największego w historii regionu, programu inwestycyjnego polegającego na modernizacji i przebudowie 900 km systemu magistral wodociągowych, które nie były remontowane często od 30 lat. Nakładów liczonych w setkach milionów wymaga także wdrażany właśnie projekt poprawy bezpieczeństwa wodnego w województwie przez konsolidację i pomoc mniejszym przedsiębiorstwom wodociągowym działającym w województwie.

W szczególnej sytuacji są odbiorcy wody w województwie śląskim i w ich interesie, a nie swoim czy też przedsiębiorstw wodociągowych, występuje od października ubiegłego roku Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. Wprowadzenie przez Ministerstwo Środowiska cennika opartego na zasadzie „dużo bierzesz-dużo płacisz” spowoduje że mieszkańcy województwa śląskiego zapłacą o wiele większe opłaty niż w innych częściach kraju.

Utworzony 130 lat temu pierścieniowy system zaopatrzenia miast aglomeracji śląskich zakłada pobieranie z górskiej rzeki Soły dużych ilości wody i dostarczanie jej wspólnymi magistralami o łącznej długości przekraczającej 900 km do ponad 60 gmin na terenie województwa śląskiego i części województwa małopolskiego. Była to konieczność historyczna, a nie chęć zrobienia wodociągowego biznesu. Podziemna woda pod śląskimi miastami często do dziś bowiem jest jakościowo niepewna i zagrożona poprzemysłowymi skażeniami. To unikatowy w skali kraju, a nawet Europy system zaopatrzenia, który wielokrotnie sprawdził się podczas susz i powodzi jako pewne, ekonomiczne i ekologiczne rozwiązanie gwarantujące blisko 4 milionom mieszkańcom krystalicznie czystą wodę w kranach.

Eksperci Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. deklarowali wielokrotnie i nadal podtrzymują chęć uczestniczenia w pracach nad doskonaleniem przepisów regulujących dostarczanie mieszkańcom wody do picia. Chętnie udzielimy wszelkich wyjaśnień służących rozwianiu wątpliwości czy doprecyzowaniu wyliczeń, gdyż rzecz idzie o pieniądze obywateli oraz o bezpieczeństwo dostaw wody po jak najniższej i ekonomicznie uzasadnionej cenie.