Dajemy ludziom wodę a woda to życie

Produkujemy i hurtowo dostarczamy wodę przeznaczoną do spożycia dla 3,5 miliona mieszkańców aglomeracji śląskiej.

Mimo mrozów dostawy wody ze zbiorników GPW nie są zagrożone

Choć zbiorniki wody w Goczałkowicach i Kozłowej Górze od trzech miesięcy pokryte są kilkucentymetrową warstwą lodu, nie ma żadnego zagrożenia dla funkcjonowania tamtejszych urządzeń hydrologicznych i bezpieczeństwa dostaw wody dla blisko 4 milionów mieszkańców regionu.

Zabezpieczono urządzenia, które nie mogą zamarznąć m.in. aparaturę pomiarową i zasuwy zapór, które przez cały rok muszą być gotowe do otwarcia. Najbardziej więc wrażliwe na mróz -piezometry okryto kopcami ze słomy, uruchomiono też specjalny unikatowy system pneumatycznego mieszania wody, który nie dopuszcza do jej zamarzania przy koronie zapory, w miejscach najważniejszych dla prawidłowego jej funkcjonowania.

Ważne, że nic nie grozi bezpieczeństwu dostaw wody nawet przy silnych mrozach. Ujęcie wody do picia znajduje się bowiem na bezpiecznej głębokości 9 metrów. Sprawne są także wszystkie urządzenia techniczne doprowadzające ją do Zakładu Uzdatniana Wody w Goczałkowicach, choć 80 procent wody codziennie dostarczanej dla miliona sześciuset tysięcy mieszkańców aglomeracji pochodzi z ujęcia w Kobiernicach na Sole- jednej z najczystszych rzek w Polsce.

W Jeziorze Goczałkowickim znajduje się obecnie 90 mln metrów sześciennych, a w zbiorniku w Kozłowej Górze -9 mln metrów sześciennych. Zabezpieczono także w obu zbiornikach wystarczającą rezerwę na wypadek powodzi lub wezbrania wiosennego.

Należące do Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów jeziora w Goczałkowicach i Kozłowej Górze mogą przyjąć ponad 77 mln m3 wody pochodzącej z wiosennych deszczów i roztopów. To wystarczy nawet w razie powodzi. Kierownik zapór Andrzej Siudy przestrzega jednak przed próbami wejścia na lód. Jego warstwa jest obecnie zbyt cienka aby utrzymać ciężar człowieka- mówi.

Foto: Agata Rygulska